środa, 6 lutego 2019

Bądź sobą.

To nie będzie miły blog.
To nie będzie spokojny blog.
To będzie bałagan.

Jezu, ale dzisiaj mam kiepski dzień.
Pierwszy dzień od kilku kiedy trochę odpoczęłam, trochę lepiej spałam, miałam trochę miej do zrobienia.
Na głowie wciąż dużo za dużo.
Życie z dzieckiem, problemami w pracy i długami i ciągłymi wydarzeniami-  wysysa to ze mnie cała moja pozytywna energię życiowa.
No jestem wkurwiona. Ile można ? 
Tak, tak.
Pewnie powiesz ze to okropne ze ktoś przeklina na publicznym blogu ale wiesz co ?
Kij mnie to obchodzi.
Mam dość całej poprawności społeczno-moralnej która czasami tak zapędza mnie w kozi róg ze nie wiem potem jak mam z niego wyjść.
Nie rób tego, nie rób tamtego ze człowiek ledwo może zebrać myśli.
Nic dziwnego ze mam taki problem z podejmowaniem decyzji albo chowam się za słoikiem Nutelli z bezradności.
Ahhh...
Zapomniałam się przedstawić. Monika jestem, miło mi.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz